Opublikowano:

Lalki z materiału, czyli szał szmacianych ciał

lalki szyte ręcznie, lalki handmade, lalki ręcznie robione, lalki szyte na zamówienie, lalki szmaciane, lalka tilda, lalki z materiału, przytulanka dla chłopca, przytulanka dla dziewczynki, ręcznie szyte maskotki, lalka z imieniem dziecka, lalka do wystroju pokoju, dekoracja pokoju dziecięcego, lalka na zamówienie, lalka szmaciana, lalki szmaciane ręcznie robione, lalki szmaciane ręcznie szyte

Od czasu, gdy zaczęłam szyć szmaciane lalki, zakochałam się w tkaninach. Pisałam już wcześniej, że postanowiłam  tworzyć lalki tylko z naturalnych materiałów i takich zaczęłam poszukiwać. Pierwsze egzemplarze powstały z tkanin, które dała mi Siostra. Ja właściwie żadnych nie posiadałam na stanie. Przecież krawiectwo nigdy nie było moją pasją, aż tu nagle…… No i się zaczęło.

Podobno w psychiatrii istnieje jednostka chorobowa opisująca nadmierne zbieractwo. Ja może jeszcze do takich granic się nie zbliżyłam, żeby upychać upolowane tkaniny po piwnicach i zaparkowanych przed domem samochodach, bo w mieszkaniu już tylko z wciągniętym brzuchem w labiryncie ustawionych po sufit worów można się przemieszczać. Nie. Aż tak źle jeszcze ze mną nie jest. Chociaż ostatnio powiedziałam do R, że jak znowu będę chciała wyruszyć na poszukiwanie tkanin dla moich lalek, to ma mnie za gumę od majtek złapać i nigdzie nie puszczać, bo miejsca w szufladach już cholerka brak 🙂 Ale wiecie jak to jest…… Z jednej strony mocne postanowienie poprawy, a z drugiej myślę sobie – a może jakieś ładne płócienko, flanelkę albo len znajdę……w kolorze, którego jeszcze nie mam, albo który własnie mi się kończy…..

Pośród tkanin najukochańszą, królem królów jest dla mnie aksamit. Gruby, miękki, z lekkim poślizgiem, stworzony do głaskania, wodzenia palcami po jego powierzchni. Chociaż matowy, to jednak daje się dostrzec delikatny, niezwykle subtelny połysk. To wszystko czyni tą bawełnianą tkaninę wyjątkową i niezwykle szlachetną. Nie jest łatwo znaleźć i kupić aksamit. Zwłaszcza kiedy chce się mieć jak największy przekrój kolorystyczny. Obecnie nie jest on popularny, a szkoda. Udało mi się oprócz granatu, krwistej czerwieni, czy butelkowej zieleni, zdobyć aksamit w kolorze bakłażanowym, morskiego błękitu, gorzkiej czekolady, groszkowym i szukam dalej 😉  To piękna chociaż trudna w szyciu tkanina. Nie tylko ze względu na grubość, ale również ze względu na włosek, który powoduje, że podczas spinania szpilkami, a potem zszywania lubi się przesuwać. Ile wtedy człowiek się naklnie, ale kiedy względnie ujarzmi się trudny charakter aksamitu, to ostateczny efekt zawsze będzie zachwycał 🙂 Dlatego, nie mam zamiaru zrezygnować z niego w realizacji własnych pomysłów oraz zamówień na lalki z materiału. Tym bardziej, że tak pięknie komponuje się z moją drugą tkaninową miłością – lnem 😉

Zapraszam do odwiedzenia mojego sklepu , składania zamówień indywidualnych. Więcej realizacji można obejrzeć na mojej stronie na facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.